Wystawa wdrożeniowo/studyjnie

Galeria Design UAP
08–17.03.2019


Brak koloru / bogactwo formy

Podobno ikona neoplastycyzmu, czyli fotel czerwono-niebieski Gerrita Rietvelda był pierwotnie czarno-biały. Jednak charakterystyczne barwy, które zostały mu nadane kilka lat później przylgnęły do jego wizerunku w tak nierozerwalny sposób, że dzisiaj kanon historii sztuki nie pamięta już pierwszej, oryginalnej wersji mebla. Nie jestem pewna, czy anegdota o pierwotnym braku kolorów jest prawdziwa, ale z pewnością może skłonić do wyobrażenia sobie jednego z najbardziej rozpoznawalnych foteli świata w wersji monochromatycznej. Pozbawienie barw prowadzi do uwypuklenia pozostałych cech mebla, takich jak kompozycja poszczególnych części, ich układ plastyczny, współpraca z otaczającą przestrzenią czy faktura powierzchni. Ten sam mechanizm zadziałał w ascetycznej, czarno-białej aranżacji wystawy wdrożeniowo/ studyjnie, prezentującej prace Katedry Designu UAP. To właśnie dzięki niemal całkowitemu braku kolorów, na pierwszy plan wysuwają się tutaj kształty, struktury i zestawienia faktur użytych materiałów.

Estetycznie / semantycznie

Błyszcząca, biała powierzchnia naczyń porcelanowych kontrastuje z pochłaniającą światło strukturą tkaniny zawieszonej na ścianie, a obłe kształty mis i wazonów wchodzą w nierówny dialog z ostrymi, niewielkimi formami geometrycznej biżuterii. Kulminacją zabawy z formą jest fragment sali, w którym kilka czarnych obiektów zostało wydobytych z czarnego tła za pomocą naturalnego, bocznego światła. Ten estetyczny zabieg, spod znaku rosyjskiego suprematysty, zdejmuje ciężar użytkowości sztuki, na którą patrzymy, przenosząc go na estetykę kompozycji. Odmienny wydźwięk zyskują obiekty o mniejszej skali umieszczone na wysokich ekspozytorach, tuż za szklanymi ścianami galerii, przywodząc na myśl witryny sklepowe. Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy podążanie za przekazem wizualnym aranżacji znajduje odbicie w tytułowym podziale eksponatów na te, które zostały wdrożone do produkcji oraz te, które zatrzymały się w fazie prototypu.

„From the spoon to the city”

Twórcy wystawy zmierzyli się z wyzwaniem pokazania wielu eksponatów na małej powierzchni. Wykorzystane zostały z jednej strony środki plastyczne scalające przestrzeń, czyli ujednolicenie kolorystyczne zapobiegające wizualnemu przeładowaniu, a z drugiej: cyfrowa forma prezentacji dzieł jednego z projektantów. Ekran z wyświetlanymi projektami stanowi swego rodzaju preludium wystawy, dostępnego z zewnątrz galerii, od strony wejścia. Wybrane realizacje prof. Dariusza Kuźmy z lat 2010-2018 obejmują wnętrza użyteczności publicznej, hotele i przestrzenie biznesowe. Wspólnym mianownikiem wszystkich pokazywanych projektów jest każdorazowe dostosowanie środków plastycznych do specyfiki danej przestrzeni, a co za tym idzie uczynienie jej funkcjonalną i unikatową. Zestawienie projektów architektury wnętrz o znacznej skali z niewielkimi wazonami z kolorowego szkła daje przedsmak całej wystawy, czyli pokazu mistrzowskiego radzenia sobie z rozwiązywaniem rozmaitych problemów, z którymi na co dzień mierzą się projektanci podczas swojej pracy. Adolf Loos, jeden z największych autorytetów w dziedzinie dizajnu powiedział, że projektant powinien umieć zaprojektować wszystko, od łyżeczki po miasto. Wystawa wdrożeniowo/studyjnie udowadnia, że słowa wypowiedziane ponad 100 lat temu są nadal aktualne.  

Zobacz także:

Stan zero

Prezentowana w Muzeum Ok...

Po dwóch stronach drogi

Świat, który uleciał na grzbiecie krowy to krótkometrażowy film animowany Wojciecha A. Hoffmanna, którego recepcja – ze względu na jego oryginalną, unikalną formę – znacznie przekracza...