„Historia drzewa” zapuszcza głębokie korzenie

Prezentacja w Poznaniu 4 listopada 2021 roku na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz pracy wideo „Historia drzewa” – a zarazem polska premiera – wraz z towarzyszącym jej sympozjum naukowym była jednym z przystanków na fascynującej podróży włoskiej grupy Flatform po Europie, trwającej przez cały ubiegły rok. Eskapady artystyczno-intelektualnej po festiwalach filmowych, znaczących instytucjach kultury, sztuk wizualnych i edukacji, wyznaczającej ważny, jeśli nie wręcz przełomowy moment dla twórców. Postanowili oni, że rozszerzą swój projekt audiowizualny o wielogłos komentatorów, których dociekania na temat natury tego dzieła – humanistyczne, filozoficzne, biologiczne, historyczne, językoznawcze, filmoznawcze i inne – staną się prawie równie gęste i meandryczne, jak korzenie i gałęzie ich enigmatycznego bohatera.

Tym bohaterem jest około dziewięćsetletni dąb waloński, zwany Dębem Stu Rycerzy – najstarszy znany przedstawiciel swojego gatunku, który znajduje się w pobliżu Tricase we włoskim rejonie Salento. Artyści określają jego trwanie za pomocą paradoksu – z jednej strony zaznaczają, że jest to organizm wegetalny podlegający stałemu rozwojowi, a z drugiej wskazują, iż można go również postrzegać jako nieprzemijającego, a więc poniekąd i doskonałego świadka przemian otaczającego go świata. „«Historia drzewa» to portret, a jego tematem jest zarówno żywy organizm nieludzki, jak i teren, na którym egzystuje od długiego czasu. Ambicją tej pracy jest to, aby stała się ona częścią pola portretu – podstawowego składnika historii sztuki na całej jej przestrzeni – a zarazem przepisała na nowo naturę przedmiotu, środków jego rozwoju i technik ekspresji w nim stosowanych” – pada wyjaśnienie w opisie.

Subtelne i dość złożone, a przy tym doskonale płynne ruchy stale przemieszczającej się kamery sugerują, że operatorom udało się zrealizować trwające ponad dwadzieścia minut, misterne, niezwykle długie ujęcie typu mastershot – acz wyczuwalna zmienność oświetlenia zdaje się temu przeczyć. W trakcie jego trwania słyszymy fikcyjne, acz realistyczne dialogi – obmyślone przez Flatform tak, sygnalizować sąsiadowanie ze sobą różnych okresów czasowych, a przy tym następujących po sobie wydarzeń i kultur. Zostały wygłoszone w językach Arbëresh, rumuńskim, grece, grece bizantyńskiej, albańskim, jidisz, tureckim, hiszpańskim, francuskim i dialekcie włoskim z rejonu Salento – tranzytowego i bogatego w dramatyczne sytuacje terenu Włoch.

Charakteryzuje je w większości przypadkowość, fragmentaryczność, codzienność bądź niecodzienność zdarzeń – powtarzalnych bądź wyjątkowych. Rozmowy przechodniów pod drzewem sąsiadują z wezwaniami do bitwy. Występują i także cząstki dłuższych opowieści: „Po zdobyciu Castro, szwagier Turczyna posłał grupę jeźdźców – tutaj, do miejsca zwanego Tricase, domagając się złożenia broni, a ci w środku odrzekli, że gdy Neapol padnie, to oni też się poddadzą. Wyruszając stąd, armia dotarła do Ugento, wzięła ludzi i armaty z galeri przypuściła trzy szturmy. Zgromadzeni za murami bronili się godnie, zabijając więcej niżli 60 Turków. Ale że nie mieli armat i sądzili, że odsiecz jest wciąż daleko w drodze uciekli tak, jak ludzie Castro. Również i względem nich – tak, jak innych – nie dotrzymano obietnic. Większość zabito bądź pojmano. Stamtąd wrócili tutaj, do Tricase, gdzie wielu Turków ich usiekło. Wicekról Neapolu przebywał w Melfi.  Wysłał 400 jeźdźców i dwie kompanie hiszpańskiej piechoty, i ci poczynili wielkie spustoszenie pośród Turków, a pośród nich jeden, co…”. W ścieżce dźwiękowej jest obecna również muzyka, która nie była nigdy publikowana i została nagrana specjalnie na potrzeby tej pracy.

Choć dialogi słyszymy, to widzimy jedynie drzewo – poczynając od jego korzeni, przez pień, pokręcone gałęzie i listowie, aż do widoku korony z góry, oraz kryjące się w niej zwierzęta. Czas więc zatem symbolicznie upływa, niewidoczni dla odbiorcy ludzie odchodzą, a nieludzki, żywy świadek zdarzeń niezmiennie trwa.

Gdy prace nad dziełem trwały, grupa Flatform zainicjowała prace nad monografią zbiorową, zapraszając do współpracy szereg specjalistów, którym powierzyła przygotowanie szkiców dotyczących wybranych aspektów związanych z bogatymi tropami, których obecność została w „Historii drzewa” czasem tylko subtelnie zasygnalizowana. Są to na przykład artykuły o funkcjonujących w Salento językach, muzyce, czy filozoficzny szkic Daniele Poccia – gościa sympozjum w Poznaniu – zatytułowany „Portret drzewa jako młodego bytu”. Imponująca, interdyscyplinarna publikacja, wydana w 2020 roku nakładem SilvanaEditoriale, sprawia wrażenie nawet nie tyle osobnego komentarza do pracy wideo, co raczej jego komplementarnego, badawczego aspektu, koniecznego do zmierzenia się z nieoczekiwaną głębią dzieła. Obok zbioru wyśmienitych tekstów można zapoznać się również z bogatą serią kadrów, listą dialogową wraz z didaskaliami o wykorzystanych w nich językach, czy materiałami z realizacji projektu (projekty robotów, zdjęcia z nagrań muzyki itd.).

Podróż grupy Flatform po Europie stanowiła kontynuację dysput toczonych dotąd na kartach monografii, a teraz przeniesionych w żywioł spotkań artystów z publicznością i dyskusji między badaczami. Bardzo się cieszę, że jako kurator jednej gałęzi, czyli wydarzeń w Poznaniu, mogłem w choć niewielkim stopniu przyczynić się do wędrówki „Historii drzewa” – unikatowego portretu prawie tysiącletniego organizmu – po Starym Kontynencie. Posłużyły też one za pretekst do prezentacji dziewięciu poprzednich prac wideo grupy.

Projektem „Historia drzewa” artyści z Flatform wygrali 6. edycję Italian Council – nagrodę włoskiego ministerstwa kultury Creatività Contemporanea. Pozwoliło im to nie tylko na jego realizację (w formie jednokanałowej pracy wideo i zrobotyzowanej wideoinstalacji, za których produkcję odpowiadało Museo Nazionale del Cinema w Turynie), ale i szeroką promocję w Europie, a poprzez to – promocję kultury Włoch na przykładzie bardzo prężnie rozwijającego się w tym kraju kina eksperymentalnego. Liczę na to, że uda się w Polsce zaprezentować również „Magiczną górę” – pracę Micol Roubini, laureatki 7. edycji nagrody.

Zobacz także:

Wystawa wdrożeniowo/studyjnie

Podobno ikona neoplastycyzmu, czyli fotel czerwono-niebieski Gerrita Rietvelda był pierwotnie czarno-biały. Jednak charakterystyczne barwy, które zostały mu nadane kilka lat później przylgnęły do...