Poznań Art Week 2026 Re:place [Poza miejscem]

We właściwym miejscu i czasie

Pop Culture Gallery to wyjątkowa przestrzeń ekspozycyjna w centrum handlowym. Grażyna Kulczyk dostosowała obiekt do funkcji użytkowych, a dzięki działaniom łączącym sferę businessu ze sztuką przyzwyczaiła odbiorców do tego, że Stary Browar to coś więcej niż wyłącznie strefa usług. Odbiorcy świadomie poszukują w niej zaspokojenia nie tylko fizycznych (podstawowych), ale również duchowych potrzeb. Trzykondygnacyjna przestrzeń ekspozycyjna na dziedzińcu sztuki to doskonałe miejsce do artystycznego dialogu. Hasło przewodnie tegorocznego festiwalu Poznań Art Week 2026 brzmi: [Poza miejscem] RE:Place. W ramach tygodnia sztuki w galerii zagościły trzy wystawy: Uśpieni słońcem, Paradise III oraz Słowa prawdy. Struktura architektoniczna tej przestrzeni w sposób naturalny skłania do tego, by prezentowane dzieła łączyć oraz szukać dla nich punktów wspólnych. Przewodnie hasło „poza miejscem” ma tutaj znaczenie kluczowe, zarówno z perspektywy ekspozycyjnej poszczególnych dzieł, jak również sytuacji odbiorczej – odwiedzającego, niejednokrotnie przypadkowego konsumenta.

Struktura opowieści w „Uśpionych Słońcem”

Maciej Kurak w tekście kuratorskim wskazuje na rolę kultury oraz tego, w jaki sposób ta „wysoka” i niska ze sobą współistnieją oraz w jaki sposób wpływają na odbiorcę:

„W odniesieniu do sztuki usypianie odbiorcy dokonuje się poprzez estetyzację, „rozwadnianie” idei zaczerpniętych z historii oraz odwoływanie się do zagadnień na tyle uniwersalnych i oczywistych, które sprzyjają utrwalaniu zastanego status quo lub nawet jego wzmocnieniu. Często nowatorstwo propagowane jest w formie zniekształconej, umożliwiającej zmianę jedynie wybranych elementów, lecz nieprowadzącej do szerszego oddziaływania na rzeczywistość ani do bardziej gruntownych przemian” 1

Zaprezentowany na wystawie/instalacji obraz olejny Przodowniczka Macieja Kuraka jest uosobieniem koncepcji, w której widz/ka ma konfrontować się zarówno z poszczególnymi dziełami, jak również z całością (wystawą/instalacją), która została bardzo konsekwentnie zaplanowana i przemyślana jako wielopoziomowe dzieło, w którym spotykają się różne koncepcje i wizje. Bardzo ciekawą przeciwwagą dla malarstwa jest grafika Agnieszki C. Maćkowiak, która z jednej strony splata wszystkie wątki prezentowane na wystawie/instalacji, a z drugiej „więzi” monochromatyczny linoryt. Wspomniane w tekście wytrącenie z prostej sytuacji odbiorczej znajdujemy w strukturze ekspozycyjnej wystawy. Na próżno szukać tu klasycznego rozmieszczenia prac, bowiem zawisły one w geometrycznej, wielokątnej instalacji przypominającej rozbudowany graniastosłup. Dzieła artystów, wykładowców Wydziału Grafiki Artystycznej, są rozmieszczone koncentrycznie, jednak z uwagi na indywidualny charakter każdej pracy wykraczają poza przewidzianą przestrzeń konstrukcyjnej ramy. Przestrzenna, wielooglądowa i nieregularna struktura ekspozycyjna wymusza na odbiorcy nieustanny ruch, by: wyglądać, podglądać i zaglądać, starając się uchwycić wszystko razem i osobno. Wystawa/instalacja Uśpieni słońcem to wieloperspektywiczna opowieść, której wielowątkowość zawdzięczamy różnorodności technik graficznych wykorzystanych przez artystów, jak również ich indywidualnym doświadczeniom i zainteresowaniom.

Jednym z wątków jest niewątpliwie polityka zredukowana do gestu. U Michała Tatarkiewicza, Putin zostaje przedstawiony podobnie jak Jezus, a u Macieja Kozłowskiego niewinny wakacyjny print łączy się z nacjonalistycznym pozdrowieniem. Ну, погоди! Andrzeja Bobrowskiego oraz Krzysztofa Balcerowiaka to mrugnięcie okiem do starszych odbiorców. Cytat z rosyjskiej bajki, która z uwagi na niepedagogiczny charakter (abstrahując od politycznego kontekstu) oraz jawne symbole władzy ZSRR nałożone na fotografię oraz „memiczne” akcenty (okulary), to forma dialogu z narracją, cenzurą oraz polityką okraszoną stosowną ironią. Niewygodny, społecznie zaangażowany – zmuszający do patrzenia, jest collage graficzny Whole Earth Radosława Włodarskiego, który wprost odnosi się do tego, czego „uśpieni słońcem” nie chcemy widzieć. Metaforę patrzenia oraz widzenia znajdujemy u Doroty Jonkaitis, której działanie – polerowanie metalu odbijającego obraz – na skutek działania traci swoją funkcję podstawową (lustra). Powierzchnia zostaje wytarta, a w pierwotnym materiale pozostają dziury, dające inną perspektywę – patrzenia poprzez. Witold Modrzejewski podobnie ucieka od prostej metafory, przywołując stare monidła oraz zegar, które kojarzą się z anachronicznością, a tym samym ukazują inną perspektywę (poza czasem).

Monika Pich w Punkcie zapalnym traktuje spalenie literalnie, praca jest zapisem działania światła słonecznego w dniu 1 maja 2026 roku o godz. 12:00. Podobnie jak w antytezie światło – mrok, tak tutaj mamy do czynienia ze śladem destrukcji – przypaleniem kartki papieru. Uśpienie słońcem w artystycznej interpretacji jest więc zapisem kontrolowanej katastrofy, jakiej doświadczamy m.in. przez zmiany klimatyczne. Do natury również odnosi się praca Maryny Mazur, która wpisuje, a nawet przepisuje (konwertuje) i przemienia zastaną rzeczywistość, tak by „pasowała” do ekspozycyjnej ramy. Rzeczywistość skrojona na miarę staje się tym, co wytrąca, co przeszkadza odbiorcy. Pozorna laba to kolejny wątek, który można wyróżnić na wystawie/instalacji. Grafiki Maxa Sorwidra i Rafała Bujanowskiego to odpowiedź na to, co zazwyczaj kojarzymy ze słońcem, czyli wakacje. Nie jest to jednak prosta konstatacja, gdyż prace przez swój charakter mają uwierać odbiorcę i budzić z tytułowego „uśpienia”, zanurzając go w niepokoju, który wywołuje niełatwa i nieprzyjemna sztuka. Dużo mroczniej przedstawia temat Grzegorz Nowicki, który działa na odbiorcę fakturą i kolorem skał. Ta mało optymistyczna soczewka pokazuje dobitnie, jak natura dominuje nad kulturą. Ciekawym wątkiem są również prace, które bezpośrednio odnoszą się do techniki, jak w przypadku Pauliny Niemczuk, Piotra Szurka, Stefana Ficnera czy Moniki Chudy. Wciągają osoby oglądające w grę między motywem uśpienia (niewiedzy) a wysuwającą się na pierwszy plan techniką.

Wystawa/instalacja Uśpieni Słońcem jest więc przykładem tego, jak połączyć pozornie odległe techniki artystyczne, w jaki sposób oddziaływać na publiczność oraz jak dzięki prostej w dużej mierze konstrukcji zmusić osoby oglądające do konfrontacji ze sztuką jaką jest grafika artystyczna.

Chciałaby dusza do raju…

Instalacja Paradise III nie jest tylko przystankiem między wystawami. Praca to zapis artystycznego poszukiwania raju utraconego, ale również refleksja nad tym, jaki raj jest możliwy do osiągnięcia. Jerzy Hejnowicz pokazuje nam drogę, niemożliwą do przejścia, trud, który nie zostanie nigdy nagrodzony. Poprzez zwielokrotnione ekrany odbiorca doświadcza uciążliwości, a nawet zmęczenia drogą, która jest nieskończonością. Paradise III to doskonała ilustracja dla Pana Cogito Zbigniewa Herberta, który z podobną ironią oraz dystansem podchodzi do tematów wpajanych nam przez kulturę, takich jak koncepcja wysiłku i czekającej nagrody. Nasz raj, możliwy do osiągnięcia, to wyłącznie zwieńczone drutem kolczastym więzienie, z którego biblijni Adam i Ewa zostali wygnani. Instalacja skłania do refleksji nad tym, czy na pewno ten raj jest tym, do którego chcemy wrócić i czy aby to wypędzenie nie było uwolnieniem.

Jerzy Hejnowicz, „Paradise III”; fot. Jerzy Hejnowicz

Między słowami

Artystyczny dialog między Zbigniewem Liberą a Pawłem Napierałą to poetycka przestrzeń, w której odbiorca oscyluje między sacrum a profanum. Tytułowe Słowa prawdy nie są wyłącznie górnolotną metaforą. Strategia kuratorska zestawia prace artystyczne na kilku poziomach. Z jednej strony widoczne są cechy podobieństwa, na przykład między Widokiem Libery i pracą Surdus/Głuchy Napierały. Duchowość prac, potęgowana przez naturalne górne światło obecne w przestrzeni ekspozycyjnej, sprawia, że pozornie odległe tematy nabierają nowych znaczeń. Można stwierdzić, że prace wzajemnie się uzupełniają, a nawet więcej, wynoszą je na wyższy poziom uniwersalnych wartości. Wystawa jest czystą przyjemnością, pochwałą codziennego życia jako wartości samej w sobie. Lekko mistyczne prace Napierały w zestawieniu z reporterskim, czy lepiej, dokumentalistycznym podejściem Libery zyskują dodatkowy wydźwięk, wskazując na to, że sacrum i profanum nie mogą bez siebie istnieć, ponieważ wzajemnie się uzupełniają. Słowa prawdy w swojej poetyckiej narracji przypominają Traktat o łuskaniu fasoli Wiesława Myśliwskiego: pozorne i przypadkowe zarejestrowane kadry, uzupełnione o semantycznie złożone, lecz lakoniczne w artystycznej wypowiedzi prace Napierały, układają się w opowieść o jednej z najważniejszych wartości, jaką jest prawda.


Poznań Art Week 2026 Re:place [Poza miejscem]

Wystawa Uśpieni słońcem
Kurator: Maciej Kurak
Pop Culture Gallery
Czas trwania wystawy: 15 maja – 28 czerwca 2026 roku
Osoby biorące udział w wystawie: Grupa 404: Krzysztof Balcerowiak, Andrzej Bobrowski, Rafał Bujnowski, Marta Chudy, Oskar Dawicki, Stefan Ficner, Małgorzata Gazda, Dorota Jonkajtis, Tomasz Jurek, Jakub Kapral, Maciej Kozłowski, Maciej Kurak, Kamila Lukaszczyk, Agnieszka Maćkowiak, Maryna Mazur, Witold Modrzejewski, Paulina Niemczuk, Grzegorz Nowicki, Kornel Ofierski, Monika Pich, Maksymilian Skorwider, Weronika Stefaniak, Piotr Szurek, Michał Tatarkiewicz, Radosław Włodarski, Natalia Żychlińska

Wystawa Paradise III
Artysta: Jerzy Hejnowicz
Pop Culture Gallery
Czas trwania wystawy: 15 maja – 28 czerwca 2026 roku
Kurator: Mateusz Bieczyński

Wystawa Słowa prawdy
Artyści: Zbigniew Libera i Paweł Napierała
Pop Culture Gallery
Czas trwania wystawy: 15 maja – 28 czerwca 2026 roku
Kurator: Mateusz Bieczyński





  1. [1] https://uap.edu.pl/2026/05/uspieni-sloncem/ []

Zobacz także:

Wystawa wdrożeniowo/studyjnie

Podobno ikona neoplastycyzmu, czyli fotel czerwono-niebieski Gerrita Rietvelda był pierwotnie czarno-biały. Jednak charakterystyczne barwy, które zostały mu nadane kilka lat później przylgnęły do...

Historia zamknięta w kawałku metalu

Wystawa w Muzeum Archidiecezjalnym w Poznaniu Insygnia rektorskie wyższych uczelni państwowych w Poznaniu została zorganizowana z okazji 500-lecia...